WINNICA Marcus WINNICA Marcus - Winnica

ZASTANAWIAM SIĘ CO TAK WIĄŻE CZŁOWIEKA Z ZIEMIĄ? CZY SAM ÓW WYSIŁEK BY UCZYNIĆ JĄ SOBIE PODDANĄ, CZY MOŻE LI TYLKO GŁĘBOKO PRZECZUWANE PODEJRZENIE O MOŻLIWYM PRZEKROCZENIU JEJ I WŁASNEJ NATURY - MATERII 

CZYŻ WIĘC WINOROŚL - JEJ UPRAWA, A WINO - JEGO SPOŻYCIE, NIE ZBLIŻA NAS DO TEGO CO MATERIĄ JUŻ NIE JEST?

Winnica położona w malowniczej miejscowości Sterków, założona w 2009 roku, dziś to 2 ha upraw odmian vitis vinifera - pinot noir, riesling, dornfelder - oraz mieszańców międzygatunkowych - regent i hibernal.

Rzędne terenu poszczególnych działek winnicy wynoszą od 135m n.p.m. do 160m n.p.m. to tu znajdują się najwyższe wzniesienia dla gminy Nowogród Bobrzański. W aspekcie geomorfologicznym Sterków stanowi ostatni punkt, rozciągającego się na południowy-wschód od Zielonej Góry element Wału Zielonogórskiego. W efekcie działań moreny czołowej teren Sterkowa i najbliższej okolicy jest mocno zróżnicowany, z wieloma nieregularnymi wzniesieniami, przez co nie tylko jest dobrym miejscem do uprawy winorośli, ale też ciekawą propozycją dla wszystkich, którzy lubią wycieczki piesze i rowerowe.

Poszczególne lokalizacje winnic mają wystawę południową, rusztowania drewniane, wpisane w krajobraz zabudowy miejscowości, walory krajobrazowe podnoszą lasy zewsząd otaczające Sterków o przewadze drzewostanu sosnowego, wśród nich brzozy i dęby,  które nadają dodatkowych walorów estetycznych. skład ziemi jak przystało na polodowcowe podłoże jest mocno zróżnicowany: piasek, glina, o różnym stosunku i dominacji.

Sterków jak i sąsiednie miejscowości wyraża pewien duch autentyczności, nie tylko tej historycznej - średniowiecznej - bowiem pierwsze wzmianki pochodzą już z 1305 r., tak więc z jednej strony ciągłość historyczna, zachowana w oryginalnych brukowanych drogach, wysadzanych alejami wiekowych jesionów, klonów czy lip. Całość podkreśla  prostota zabudowy, w większości już tylko budynków z drugiej połowy XIX i początku XX w. której głównym materiałem była cegła, wsparta na kamiennych fundamentach. Gdyby nie wspaniale zachowane kościoły większość z XIV w. i nieliczne odrestaurowane pałace, nic nie wskazywałoby, że od tak wiele wieków człowiek już zamieszkuje tę część ziemi. Jest jakieś piękno i niewyszukaność, które doskonale wpisują się w otoczenie, co ważne nie naruszają spokoju i harmonii natury, tych wszędy po sąsiedzku rosnących brzóz i dębów. Szczęśliwie ciągle jeszcze i okoliczna architektura. i ta przestrzeń nie została skażona nowoczesnością ani przemysłem. Nie bez powodu ta część obszaru gminy została objęta ochroną prawną jako tak zwany obszar chronionego krajobrazu. Zdziwi mnie, jeśli wrażliwego wędrowca-enoturystę nie urzeknie ten naturalnie skansenowy, w dobrym tego słowa znaczeniu, bo żywy fragment lubuskiego.